brudna robota

Głównego bohatera poznajemy w bardzo ważnej chwili. Właśnie jest najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Został ojcem... a chwilę później wdowcem... a na dodatek ludzie wokół niego zaczynają umierać. Czyżby Charlie przynosił pecha? A może po prostu stał się śmiercią? Byłaby to wielka zmiana. Przemiana z samca beta w wielką Śmierć. Takie rzeczy normalnie nie mają prawa się dziać. Na szczęście Christopher Moore nie wie, czym jest normalność, że pewnych wątków nie powinno się łączyć. Brudna robota to swoisty mariaż radości, smutku i sporej dawki czarnego humoru.

 

Narracyjne kompletne szaleństwo. Szkoda tylko, że pomimo świetnych pomysłów nie udało mi się mocniej wgryźć w przedstawiony świat. Może to zbytnia fragmentaryczność rozdziałów przeszkodziła, a może zbyt nierówny upływ czasu? Ciężko stwierdzić. Chyba wolę ŚMIERĆ w wykonaniu Pratchetta. Nie zmienia to faktu, że ta powieść to dosyć ciekawy pomysł na przybliżenie tematu śmierci i przemijania. W końcu wszystkich nas czeka

Recenzja pierwotnie ukazała się na salomonik.eu

Metryczka książki


Tytuł: Brudna robota
Autor: Christopher Moore
Wydawnictwo: Mag
Rok wydania: 2007
Gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction

Notka o autorze

Szymon Szostok

szymon szostokZ wykształcenia politolog, z zawodu informatyk, a prywatnie miłośnik kina i zwierząt.
Od kilku lat prowadzi bloga salomonik.eu, na którym wylewa swoje zachwyty i frustracje dotyczące poznawanej kultury (ludzkiej również).
Lubi dobre wspomnienia i dlatego wielokrotnie ogląda te same filmy i czasem zachowuje się jak bajtel w zabawkowym.
Je mięso ;)